Wiosna idzie ! Love’s in the air …

18 lutego, 2010

Jadę sobie spokojnie ulicą, jak zwykle w korku, prędkość podekscytowanego żółwia, aż tu nagle taki widok.
Podejrzewam, że jeśli auto należało do nieznajomej, oględnie mówiąc efekt może różnić się od zamierzonego.

Głupi żart, ktoś będzie musiał zapłacić za przywrócenie auta do poprzedniego stanu. Niemniej obudziłem się i nie musialem pić już porannej kawy.

Ocenę ostateczną czy to jest śmieszne pozostawiam czytelnikom.
Tak czy inaczej jest to szkoda AC, oby objęta polisą ubezpieczeniową
PS z innej beczki, poczytaj o tym ile płacisz, a ile mógłbyś wymagać