Dziura budżetowa a mandaty od kierowców

13 października, 2012


System jest prosty – rząd poszukuje sposobów zmniejszenia deficytu czyli różnicy pomiędzy przychodami a wydatkami. Wydatki się tnie trudno- trzebaby lepiej gospodarować albo tu i tam zwolnić urzędnika – sami widzicie, jest to mało realne. Przychody natomiast – tu zawsze można wykazać że ktos jechał za szybko, zwiększyć taryfikator a nawet wprowadzić promocję na mandaty- kto płaci szybciej ten ma zniżkę. Powstaje pytanie ile można jeszcze dostawić fotoradarów i dokupić nieoznakowanych pojazdów, wciąż twierdząc, że chodzi o bezpieczeństwo ruchu drogowego (o ile ktoś jeszcze w to wierzy)


Mobilne centrum monitoringu za 4 mln PLN rozbije „gang jadących na wprost”

27 lutego, 2010

Parę dni temu w  TVN Warszawa oglądałem materiał o nowym stołecznym nabytku.
Mobilne centrum monitoringu to nieoznakowany nie rzucający się w oczy biały mercedes sprinter który w środku napakowany jest systemami rejestracji wideo i wyposażony w 7 kamer. Charakterystycznym elementem jest podnoszony nad dach samochodu krótki maszt z poprzeczką, na której zawieszone są dwie półsferyczne gondole z kamerami  przypominające te stosowane w sklepach.

mobilne centrum monitoringu

Pozwalają one zainstalowanym kamerom śledzić obraz dookoła. Raz widziałem taki samochód stojący na poboczu filmujacy cały przejeżdzający ruch.

Wczorajszy program pokazywał takie autko ustawione na Modlińskiej filmujące samochody na skrzyżowaniu. Kilkaset metrów dalej stała ekipa złożona z 4 radiowozów zatrzymująca wszystkich kierowców wyłapanych przez mobilne centrum. Cztery radiowozy to minimum aby opanować terroryzującą miasto falę zimnych, cynicznych i wyrachowanych złoczyńców takich jak „Pani lat około 50 w lanosie, która pojechała na wprost z pasa do skrętu w prawo.”

Pan w policyjnym mundurze z dumą poinformował, że jest to technologia na światowym poziomie. Ponoć zakupiono dla Warszawy 6 takich pojazdów, czyli wydano 4,2 mln.
Można było wydać to na Dom Samotnej Matki, hospicjum, przychodnię, nowe przedszkole, wreszcie zbudować lub zaprojektować za to kawałek tak potrzebnej drogi. Jako kierowca, rozumiem jednak doskonale, że takie sprawy muszą jednak na dalszy plan, jeśli stawką w grze jest uwolnienie miasta od duszące je hydry, jaką jest „gang jadących na wprost z pasa do skrętu w prawo”.


Ten śnieg na chodniku zarabia na siebie?

21 lutego, 2010

Tak chyba myślą władze wielu polskich miast. Miasto jest dwa razy do przodu: raz na mandatach za parkowanie i dwa na kosztach wywózki śniegu.
Śnieg powinnien być zutylizowany w oczyszczalni bo zawiera sól i smary i kilka innych trucizn, zatem nie powinien po prostu spłynąć do kanalizacji, ani zostać wywieziony do rzeki.

Hehe, zielony, a jakże. Przypominam, że osobom nie odróżniającym kolorów nie powinno być wydane prawo jazdy 🙂

No ale to oczywiście kosztuje. Więc miasto pozwala mu stopnieć, niech ludzie brną w słonych kałużach, niszczą sobie buty, niech zatapia piwnice i wypłukuje dziury w drogach i chodnikach. Co tam.
A co mają do tego kierowcy?

Jak mam zaparkować samochód na tej ulicy?

„Władza” ma zapewne odśnieżony parking, bo w telewozorni oznajmiła że miasto wydało mnóstwo pieniędzy na odśnieżanie, i że śniegu wywozić nie zamierza.
Nikogo nie obchodzą urwane osłony, błotniki, spalone sprzęgła, rozwalone halogeny na ulicy pokrytej zlodowaciałym śniegiem, wszystko przy próbach zaparkowania lub wyjechania. Przechodnie też nie maja lekko, bo co rusz ktoś wywijał orła, nie daj boże żeby to była Starsza Pani z osteoporozą bo by się wnuczki zapłakały.
Straż Miejska pilnuje także budżetu
Jest jednak jedna ekipa która się nie martwi:

Przecież łatwiej jest wypisać mandat kierowcy, że źle zaparkował niż na przykład zmusić właściciela posesji (albo władze miasta) do uprzątnięcia śniegu.
Stąd też napisałem że ten śnieg wyraźnie na siebie zarabia.
Dlaczego jednak ja mam do tego dokładać z własnej kieszeni? Kierowcy płacą i tak na wiele sposobów za sam fakt, że jeżdżą, i powinni za to oczekiwać dużo więcej niż dostają

(straty w tym sezonie – fartuch pod silnik i jeden halogen).




Może jest ktoś chętny w magistracie by zapłacił mój rachunek?